Listopad jesień 2013 rok
Szkoła.. jakoś nigdy nie lubiłam do niej chodzić od dziecka. Irytowało mnie w niej wszystko , ale może to dlatego , że nigdy nie miałam dobrego kontaktu z rówieśnikami bo nawet nie chciałam. Rozpuszczone bachory patrzące tylko na pieniądze i firmowe ubrania. Siedziałam przed klasą czekając aż skończy się przerwa . Po chwili podeszła do mnie Emilka (jedyna normalna osoba w całej tej szkole , która dała mi nadzieję , że jeszcze istnieją na tym świecie normalni ludzie).Byłam szczęśliwa gdy w 6 klasie podstawówki trafiła do naszej klasy . Dzisiaj jesteśmy razem w 1 gimnazjum dzięki wnioskowi , który obie napisałyśmy i zaniosłyśmy dyrektorce a ona na szczęście wzięła to pod uwagę i nas nie rozdzieliła.
- Hejka kochana
- No hej , jak tam ?
- Nie najgorzej a u ciebie ?
- To co zawsze , czyli nic ciekawego przyjaciółeczko.
Jak tam z Ziemkiem ? Wyjaśniliście sobie już coś ? - Spytała Emilka
- Tak , między nami koniec. Zostawił mnie ..Stwierdził , że już nic do mnie nie czuje i chce być z Pauliną. Czy ze mną naprawdę jest coś nie tak ?
- Marlena nie martw się , mamy dopiero po 13 lat . Jeszcze poznasz swoją pierwszą prawdziwą miłość , zaręczysz się , weźmiesz ślub i ułożysz sobie z życie z mężczyzną , który będzie cię darzył pięknym uczuciem .
Chwyciła mnie za nadgarstek i zaprowadziła do klasy . Poczułam piekący ból ... Rany które zrobiłam zeszłej nocy nadal były świeże od cięcia. Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam , nie z powodu Ziemka który mnie zostawił , tak naprawdę sama jeszcze nie wiedziałam co było powodem mojego czynu. Usiadłyśmy z Emi do ławki i powiedziałam do niej
- Pierwsza prawdziwa miłość ? Przecież w dzisiejszych czasach nie ma już takiego czegoś. A nawet jeśli jest gdzieś i czeka na mnie to pewnie na drugim końcu świata. Jednak nie miałam pojęcia jak bardzo jest blisko.
Komentarze
Prześlij komentarz