Następny dzień
Nadszedł kolejny dzień , razem z Emilią jak zawsze chodziłyśmy po całej szkole i gadałyśmy ze znajomymi z innych klas. Ja znałam więcej osób niż Emilka w końcu już od ośmiu lat chodzę do tej szkoły a Emi od roku. Przez pewien moment tak bardzo zagadałam się z kolegą , że nie zauważyłam kiedy Emi zniknęła. Obróciłam się i zaczęłam ją szukać wzrokiem , zobaczyłam jak rozmawia z jakimś chłopakiem . Nie znałam go , nawet nie kojarzyłam dlatego gdy Emilia wróciła do mnie spowrotem zapytałam z uśmieszkiem na twarzy.
- Czyżby jakiś nowy kolega ?
- Nie no co ty, to tylko znajomy który chodzi z moją siostrą do klasy dlatego go znam ale nic więcej.. Sama dobrze wiesz , że jestem z Łukaszem .
Przekręciłam teatralnie oczami kiedy usłyszałam " Łukasz" , internetowa miłość Emilki. Chyba nigdy nie pojmę tego jak ona może wierzyć w jego istnienie skoro tylko ciągle piszą na facebooku i nic poza tym. Nawet nigdy się nie widzieli ani na żywo ani przez kamerkę gdzie minęło już 10 miesięcy. Ale nigdy się w to nie wtrącałam i nie zamierzam, Emi jest moją przyjaciółką i nie mam ochoty się z nią o to kłócić ponieważ wiedziałam dobrze , że sama to w końcu kiedyś zrozumie.
********************
Dzień jak co dzień po szkole swój czas spędzałam tylko i wyłącznie przed komputerem chyba , że miałam iść do Emilki na noc co było dla mnie zajebiste. Nie musiałam słuchać kłótni rodziców i wysłuchiwać jaka jestem zamknięta w sobie i nic innego nie robię. Przeglądając facebooka zauważyłam zaproszenie do znajomych , kliknęłam aby zobaczyć któż chciałby być moim znajomym . To był on.. Ten chłopak z którym Emilia dzisiaj rozmawiała na przerwie. Z jednej strony nigdy nie zważałam na to kogo mam w znajomych ale on mnie zastanawiał ponieważ absolutnie się nie znamy. Mimo wszystko przyjęłam od niego zaproszenie i zaczęłam z nim konwersację.
- Hej , znamy się ? - Długo nie odpisywał przez co uznałam , że to był głupi pomysł aby do niego pisać, jednak po jakichś 40 minutach odezwał się.
- Hej nie a czemu pytasz ? - Hmmm... Bo mnie zaprosiłeś ?? Pomyślałam śmiejąc się pod nosem.
- Wysłałeś mi zaproszenie ;)
- To musiało być niechcący, w internecie łatwo jest coś kliknąć ;D - W sumie miał rację ale to było podejrzane , dlatego zaczęłam udawać głupka
- Rozumiem..Ale z tego co wyczytałam na twoim profilu to chodzimy do tej samej szkoły i masz moją przyjaciółkę Emilię Stanecką w znajomych :).
- Tak zgadza się , jesteśmy znajomymi , chodzę z jej starszą siostrą do klasy , i to w sumie przez nią się znamy.
- Spoko :) - Nie mam pojęcia dlaczego ale czułam się jakoś dziwnie ... Złapała mnie potrzeba dalszego pisania z Michałem (tak się nazywał) więc napisałam po prostu to co przyszło mi jako pierwsze do głowy na myśl.
- Masz jakieś hobby?- Kliknęłam enter ale nagle pomyślałam " kurwa Marlena ty idiotko.. " odpisał błyskawicznie
- Tak , lubię rysować , nie jestem w tym jakiś super ale gdy rysuję czuję się lepiej,jestem wtedy sobą . No i muzyka , kocham ją słuchać , a ty ?
- No ja niestety nie potrafię rysować , ale za to kocham tańczyć a skoro do tańca jest potrzebna muzyka to i beż niej dzień się nie obejdzie :D
- Świetnie , a co tańczysz ?
- Popping ale nie uważam , że dobrze mi wychodzi , choć staram się jak mogę . Mam do ciebie pytanie .. Czy mógłbyś coś dla mnie narysować ?
- No jasne , ale nie obiecuję , że będzie to dzieło sztuki :D Co byś chciała ? - Spike .. mój kochany piesek , zawsze chciałam aby ktoś go dla mnie narysował. Przesłałam mu zdjęcie mojej psiny która siedziała sobie na kanapie i patrzyła na telewizję.
- Okej , postaram się jak najlepiej P:)
- Dasz radę , pies to najprostsza rzecz do narysowania a na pewno masz talent :) Na kiedy mogę się spodziewać rusynku ?
= Myślę , że w przyszły piątek ;D
- Okej czyli za tydzień , to zobaczymy się w szkole , na razie :)
- No hej :)
Sama nie wiedziałam dlaczego go o to poprosiłam , ani co mnie do tego skłoniło . Może dlatego żeby nie myśleć o Ziemku , który mnie zostawił dla innej. Nie znam odpowiedzi na to pytanie ...
***************
Minął równy tydzień od kiedy pisałam z Michałem a za równo od kiedy nie byłam z Ziemkiem, starałam się o tym nie myśleć , ale moje pocięte ręce mi na to nie pozwalały . Cały czas nie wiem dlaczego to robię , w końcu to było pojebane i sprawiało mi ból ale również wewnętrzną ulgę tylko szkoda , że tylko na chwilę. Pomyślałam o rysunku aby poprawić sobie humor. Poprosiłam Emilię , aby poszła ze mną .
- Gdzie idziemy ? Do toalety ?
- Nie , musimy iść pod twojej siostry klasę , bo Michał musi dać mi rysunek - Emi od razu zauważyła moje zawstydzenie i zaczęła swoją tradycyjną gadkę szmatkę
- A jak się poznaliście ? Spotykacie się ? Podoba ci się ? - Nie wiedziałam co mam jej odpowiedzieć , byłam ledwo po rozstaniu choć i tak już zaczęłam myśleć , że była to dziecinada w końcu mam dopiero 13 lat a z Ziemkiem byłam niecałe 3 miesiące. Mimo wszystko poczułam się dziwnie przez jej pytania .
- Emi no co ty ? Po prostu niechcący mnie zaprosił a ja do niego z czystej ciekawości napisałam i tak się nawinęło kilka tematów. Dowiedziałam się , że lubi rysować... Więc poprosiłam go aby narysował dla mnie mojego psa i tyle. - Powiedziałam z lekkim niepokojem.
- Jasne , jasne rozumiem - Wiedziałam już co sobie myśli ale nie zamierzałam iść jej tokiem myślenia . Mówiłam sobie w głowie , że muszę odpuścić na jakiś czas bo chcę dojrzeć do czegoś takiego jak "miłość" a w wieku 13 lat to raczej niemożliwe. Podeszłyśmy pod klasę Michała , szukałam go wzrokiem ale nigdzie go nie widziałam. Uznałam , że zapytam Zuzi ( siostra emilii).
- Hej Zuzia , wiesz może gdzie znajdę twojego kolegę z klasy , nazywa się Michał Sildatke.
- Hej siedzi ... O tutaj ! - Nagle zrobiło mi się strasznie głupio , nie poznałam go ponieważ na zdjęciu wyglądał zupełnie inaczej. Podeszłam do niego i nagle serce zaczęło mi szybko bić ale nie dopuszczałam do siebie tych myśli.
- Hej masz mój rysunek ? - Chyba bardziej chamsko nie mogłam tego powiedzieć..Pomyślałam. Spojrzał na mnie , widziałam jego rumieńce , zdenerwowanie, uśmiechał się na mój widok jakby boga ujrzał przed sobą a przecież to tylko ja .. Marlena Lesner , idiotka , która z niewiadomych przyczyn poprosiła o rysunek. Ale nie byłam też kurwa debilem , żeby nie wiedzieć co to oznacza z jego strony. starałam się to ignorować ale nie było łatwo...
- Hej tak mam już Ci go daję - Jego głos drżał a ręce niemiłosiernie mu się trzęsły , rumieńce nie znikały z policzków. Byłam w szoku... pierwszy raz widzę aby chłopak reagował na rozmowę ze mną w taki sposób. Po chwili udało mu się wyjąć rysunek z plecaka i podał mi go do ręki
- Proszę , trzymaj mam nadzieję , że ci się spodoba - Spojrzałam na niego jeszcze przez chwilę , a dokładnie w jego oczy , były.. Dzikie . Po chwili wpatrywania się podziękowałam mu i odeszłam razem z Emilią nie patrząc nawet jak wyszedł rysunek. Czułam na sobie jego wzrok ale nie umiałam się już odwrócić . Kiedy oboje zniknęliśmy sobie z pola widzenia , poszłam sama do łazienki bez Emi. Zamknęłam się w jednej z toalet , usiadłam i spojrzałam na rysunek. Był Piękny.. Jak jego oczy.. Oczy w które nigdy w życiu bym nie pomyślała , że będę w nie patrzeć przez najbliższe kilka lat.
Nadszedł kolejny dzień , razem z Emilią jak zawsze chodziłyśmy po całej szkole i gadałyśmy ze znajomymi z innych klas. Ja znałam więcej osób niż Emilka w końcu już od ośmiu lat chodzę do tej szkoły a Emi od roku. Przez pewien moment tak bardzo zagadałam się z kolegą , że nie zauważyłam kiedy Emi zniknęła. Obróciłam się i zaczęłam ją szukać wzrokiem , zobaczyłam jak rozmawia z jakimś chłopakiem . Nie znałam go , nawet nie kojarzyłam dlatego gdy Emilia wróciła do mnie spowrotem zapytałam z uśmieszkiem na twarzy.
- Czyżby jakiś nowy kolega ?
- Nie no co ty, to tylko znajomy który chodzi z moją siostrą do klasy dlatego go znam ale nic więcej.. Sama dobrze wiesz , że jestem z Łukaszem .
Przekręciłam teatralnie oczami kiedy usłyszałam " Łukasz" , internetowa miłość Emilki. Chyba nigdy nie pojmę tego jak ona może wierzyć w jego istnienie skoro tylko ciągle piszą na facebooku i nic poza tym. Nawet nigdy się nie widzieli ani na żywo ani przez kamerkę gdzie minęło już 10 miesięcy. Ale nigdy się w to nie wtrącałam i nie zamierzam, Emi jest moją przyjaciółką i nie mam ochoty się z nią o to kłócić ponieważ wiedziałam dobrze , że sama to w końcu kiedyś zrozumie.
********************
Dzień jak co dzień po szkole swój czas spędzałam tylko i wyłącznie przed komputerem chyba , że miałam iść do Emilki na noc co było dla mnie zajebiste. Nie musiałam słuchać kłótni rodziców i wysłuchiwać jaka jestem zamknięta w sobie i nic innego nie robię. Przeglądając facebooka zauważyłam zaproszenie do znajomych , kliknęłam aby zobaczyć któż chciałby być moim znajomym . To był on.. Ten chłopak z którym Emilia dzisiaj rozmawiała na przerwie. Z jednej strony nigdy nie zważałam na to kogo mam w znajomych ale on mnie zastanawiał ponieważ absolutnie się nie znamy. Mimo wszystko przyjęłam od niego zaproszenie i zaczęłam z nim konwersację.
- Hej , znamy się ? - Długo nie odpisywał przez co uznałam , że to był głupi pomysł aby do niego pisać, jednak po jakichś 40 minutach odezwał się.
- Hej nie a czemu pytasz ? - Hmmm... Bo mnie zaprosiłeś ?? Pomyślałam śmiejąc się pod nosem.
- Wysłałeś mi zaproszenie ;)
- To musiało być niechcący, w internecie łatwo jest coś kliknąć ;D - W sumie miał rację ale to było podejrzane , dlatego zaczęłam udawać głupka
- Rozumiem..Ale z tego co wyczytałam na twoim profilu to chodzimy do tej samej szkoły i masz moją przyjaciółkę Emilię Stanecką w znajomych :).
- Tak zgadza się , jesteśmy znajomymi , chodzę z jej starszą siostrą do klasy , i to w sumie przez nią się znamy.
- Spoko :) - Nie mam pojęcia dlaczego ale czułam się jakoś dziwnie ... Złapała mnie potrzeba dalszego pisania z Michałem (tak się nazywał) więc napisałam po prostu to co przyszło mi jako pierwsze do głowy na myśl.
- Masz jakieś hobby?- Kliknęłam enter ale nagle pomyślałam " kurwa Marlena ty idiotko.. " odpisał błyskawicznie
- Tak , lubię rysować , nie jestem w tym jakiś super ale gdy rysuję czuję się lepiej,jestem wtedy sobą . No i muzyka , kocham ją słuchać , a ty ?
- No ja niestety nie potrafię rysować , ale za to kocham tańczyć a skoro do tańca jest potrzebna muzyka to i beż niej dzień się nie obejdzie :D
- Świetnie , a co tańczysz ?
- Popping ale nie uważam , że dobrze mi wychodzi , choć staram się jak mogę . Mam do ciebie pytanie .. Czy mógłbyś coś dla mnie narysować ?
- No jasne , ale nie obiecuję , że będzie to dzieło sztuki :D Co byś chciała ? - Spike .. mój kochany piesek , zawsze chciałam aby ktoś go dla mnie narysował. Przesłałam mu zdjęcie mojej psiny która siedziała sobie na kanapie i patrzyła na telewizję.
- Okej , postaram się jak najlepiej P:)
- Dasz radę , pies to najprostsza rzecz do narysowania a na pewno masz talent :) Na kiedy mogę się spodziewać rusynku ?
= Myślę , że w przyszły piątek ;D
- Okej czyli za tydzień , to zobaczymy się w szkole , na razie :)
- No hej :)
Sama nie wiedziałam dlaczego go o to poprosiłam , ani co mnie do tego skłoniło . Może dlatego żeby nie myśleć o Ziemku , który mnie zostawił dla innej. Nie znam odpowiedzi na to pytanie ...
***************
Minął równy tydzień od kiedy pisałam z Michałem a za równo od kiedy nie byłam z Ziemkiem, starałam się o tym nie myśleć , ale moje pocięte ręce mi na to nie pozwalały . Cały czas nie wiem dlaczego to robię , w końcu to było pojebane i sprawiało mi ból ale również wewnętrzną ulgę tylko szkoda , że tylko na chwilę. Pomyślałam o rysunku aby poprawić sobie humor. Poprosiłam Emilię , aby poszła ze mną .
- Gdzie idziemy ? Do toalety ?
- Nie , musimy iść pod twojej siostry klasę , bo Michał musi dać mi rysunek - Emi od razu zauważyła moje zawstydzenie i zaczęła swoją tradycyjną gadkę szmatkę
- A jak się poznaliście ? Spotykacie się ? Podoba ci się ? - Nie wiedziałam co mam jej odpowiedzieć , byłam ledwo po rozstaniu choć i tak już zaczęłam myśleć , że była to dziecinada w końcu mam dopiero 13 lat a z Ziemkiem byłam niecałe 3 miesiące. Mimo wszystko poczułam się dziwnie przez jej pytania .
- Emi no co ty ? Po prostu niechcący mnie zaprosił a ja do niego z czystej ciekawości napisałam i tak się nawinęło kilka tematów. Dowiedziałam się , że lubi rysować... Więc poprosiłam go aby narysował dla mnie mojego psa i tyle. - Powiedziałam z lekkim niepokojem.
- Jasne , jasne rozumiem - Wiedziałam już co sobie myśli ale nie zamierzałam iść jej tokiem myślenia . Mówiłam sobie w głowie , że muszę odpuścić na jakiś czas bo chcę dojrzeć do czegoś takiego jak "miłość" a w wieku 13 lat to raczej niemożliwe. Podeszłyśmy pod klasę Michała , szukałam go wzrokiem ale nigdzie go nie widziałam. Uznałam , że zapytam Zuzi ( siostra emilii).
- Hej Zuzia , wiesz może gdzie znajdę twojego kolegę z klasy , nazywa się Michał Sildatke.
- Hej siedzi ... O tutaj ! - Nagle zrobiło mi się strasznie głupio , nie poznałam go ponieważ na zdjęciu wyglądał zupełnie inaczej. Podeszłam do niego i nagle serce zaczęło mi szybko bić ale nie dopuszczałam do siebie tych myśli.
- Hej masz mój rysunek ? - Chyba bardziej chamsko nie mogłam tego powiedzieć..Pomyślałam. Spojrzał na mnie , widziałam jego rumieńce , zdenerwowanie, uśmiechał się na mój widok jakby boga ujrzał przed sobą a przecież to tylko ja .. Marlena Lesner , idiotka , która z niewiadomych przyczyn poprosiła o rysunek. Ale nie byłam też kurwa debilem , żeby nie wiedzieć co to oznacza z jego strony. starałam się to ignorować ale nie było łatwo...
- Hej tak mam już Ci go daję - Jego głos drżał a ręce niemiłosiernie mu się trzęsły , rumieńce nie znikały z policzków. Byłam w szoku... pierwszy raz widzę aby chłopak reagował na rozmowę ze mną w taki sposób. Po chwili udało mu się wyjąć rysunek z plecaka i podał mi go do ręki
- Proszę , trzymaj mam nadzieję , że ci się spodoba - Spojrzałam na niego jeszcze przez chwilę , a dokładnie w jego oczy , były.. Dzikie . Po chwili wpatrywania się podziękowałam mu i odeszłam razem z Emilią nie patrząc nawet jak wyszedł rysunek. Czułam na sobie jego wzrok ale nie umiałam się już odwrócić . Kiedy oboje zniknęliśmy sobie z pola widzenia , poszłam sama do łazienki bez Emi. Zamknęłam się w jednej z toalet , usiadłam i spojrzałam na rysunek. Był Piękny.. Jak jego oczy.. Oczy w które nigdy w życiu bym nie pomyślała , że będę w nie patrzeć przez najbliższe kilka lat.
Komentarze
Prześlij komentarz