Grudzień 2013 rok
To były 2 dni przed sylwestrem , leżałam w łóżku i jak zawsze nie mogłam zasnąć. Bardzo chciałam z kimś popisać aby zabić nudę. Zaczęłam szukać na facebooku dostępne osoby z którymi mogłabym szczerze pogadać. Znalazłam.. Michał.. Zastanawiałam się przez chwilę czy to dobry pomysł , ale co mi zaszkodzi ?
- Hej , śpisz ? Przepraszam , że tak późno ale nie mogę spać i chciałam z kimś popisać , zauważyłam , że jesteś dostępny więc uznałam , że napiszę do ciebie :) - Wysłałam wiadomość , i czekałam.. 10 minut , pół godziny, godzinę , dwie , trzy.... W końcu uznałam , że niepotrzebnie pisałam więc odłożyłam telefon i poszłam spać.
Rano.
Następnego dnia gdy się obudziłam od razu chwyciłam telefon do ręki. Odpisał.
- Hej , przepraszam że nie odpisywałem ale zawsze mam tak , że zasypiam z telefonem w ręce a internet mam cały czas włączony dlatego pokazywało , że jestem dostępny :D
- Spoko , nic się nie stało :)
- Chciałaś o czymś konkretnie popisać czy coś się stało ? - Kurwa oczywiście , że chciałabym mu powiedzieć jak to mam dosyć swojego ojca , który jest alkoholikiem , mamy która ciągle się czepia o wszystko, siostrę, która wtrąca się we wszystko i brata dzięki któremu mamy długi. Ale nie mogę mu tego napisać ... Nie wiem jaki jest . Więc wpadłam na najgłupszy pomysł na świecie..
- Chciałbyś się może spotkać ? Wtedy porozmawiamy i wszystko ci opowiem. - Jestem głupia.
- Z wielką chęcią :) Tylko gdzie i o której :) ?
- 19 Jakuba Wejhera pomnik ?
- Pasuje :)
I to był błąd.
Komentarze
Prześlij komentarz