https://www.youtube.com/watch?v=dv49pmx0Hjw
Proszę odejdź i nie stresuj mnie, bo to nie ma sensu Powiedz ile kłótni, powiedz ile stresu przeżyliśmy razem Proszę, zrozum mnie, że już nie mogę, proszę odejdź Błagam cię ,kocham cię, kochasz mnie? Muzyka ciągle w tle. Trzymam szklankę wódki, żeby zapić się, żeby zabić się Zapomnieć to co było, przecież nie (?), że jesteś ciągle tą jedyną Tą jedyną, o której co noc śnię, tą jedyną, do której pisze właśnie ten wiersz Odejdź, zwątpij, odejdź, zapomnij Postaw jedyną świeczkę później na mój pomnik Kłótnie, stres, wyzwiska, wiesz w ogóle co to miłość? Bo ja nie Postawię krok do przodu, odejdę jeśli chcesz (????????????????), dobrze o tym wiesz.
Odejdź proszę, zapomnij proszę Później zgłoś się, odejdź proszę Boże, pomóż mi odejść z tej dziury Proszę cię, odejdź z mojej szarej chmury Proszę odejdź, zapomnij o mnie proszę Nie będę cię ranił, Boże, zgłoś się Odejdź proszę, bo ja to zrobię Lecz później położysz kwiaty na moim grobie.
Odejdź, zapomnij, nie wracaj, proszę Ja już sam nie wiem czy mi ktoś pomoże Boże, ześlij anioła jeśli możesz Bo wszystko co robię to robię niedobrze Odejdź, nie wracaj, napisz list pożegnalny Twoje uczucie to jak materiał łatwopalny Lecz wspaniały był ten seks i te czasy (????????????????????????????) Odejdź, spójrz w lustro, nie zobaczysz nikogo Nie masz własnej duszy, bo jesteś idiotką Proszę cię po raz ostatni, odejdź Ja już mam dosyć twoich pierdolonych (?) Odejdź, pożegnaj gorącym pocałunkiem Moja miłość jest dla ciebie złym kierunkiem Pokaż na co cię stać, nie chcę cię już znać Nawet nie chcę się po raz ostatni z tobą spotkać.
Odejdź proszę, zapomnij proszę Później zgłoś się, odejdź proszę Boże, pomóż mi odejść z tej dziury Proszę cię, odejdź z mojej szarej chmury Proszę odejdź, zapomnij o mnie proszę Nie będę cię ranił, Boże, zgłoś się Odejdź proszę, bo ja to zrobię Lecz później położysz kwiaty na moim grobie.
Proszę odejdź, bo to nie ma sensu Proszę odejdź, jeszcze w czasie testów Proszę odejdź, powiedz mi co myślisz Proszę odejdź, może wtedy coś wymyślisz.
Nie proszę o wiele, po prostu odejdź Zapomnij o tym co było, po prostu odejdź Zapomnij o mnie i nigdy już nie wracaj I już nie wracaj, bo to życie skraca. Proszę bardzo, proszę mile, proszę Boże, proszę więc Proszę, a więc odejdź, proszę, jeśli można prosić cię Proszę proszę, nie wiem, proszę, może to pomoże Boże proszę prosić już nie mogę, może proszę proszę. Nie proszę o nic więcej, chcę, żebyś poszła Chcę, żebyś poszła, proszę o to Boga Proszę, wybacz mi, jeśli blefuję Proszę, wybacz mi, jeśli cię raniłem Ale mam cię dość, a więc proszę cię Nie kocham cię, a więc żegnam cię Ty żegnasz się na zawsze, no i cześć To dopiero twojego życia druga część.
Odejdź proszę, zapomnij proszę Później zgłoś się, odejdź proszę Boże, pomóż mi odejść z tej dziury Proszę cię, odejdź z mojej szarej chmury Proszę odejdź, zapomnij o mnie proszę Nie będę cię ranił, Boże, zgłoś się Odejdź proszę, bo ja to zrobię Lecz później położysz kwiaty na moim grobie.
Zgadzasz się ze stwierdzeniem
"Ludzie ranią tak mocno , jak ich kochasz?"
uzasadnij proszę.
Zależy to od krzywdy wyrządzonej nam przez nich , niektóre błędy odczuwamy mniej boleśnie , zaś gdy mowa jest o czymś naprawdę bolesnym (choć zależy to od człowieka , ponieważ dla każdego z nas mniej bolesne wydawać może się to a dla innego to ). Ale wracając jeśli jest to naprawdę coś bardzo bolesnego moim zdaniem rana jest dwa razy większa niż miłość kierowana do drugiej osoby , ze względu na myśli które podczas tego cierpienia rozwijają się , i zagłębiają w tą krzywdę , ranę , przez co ból nasz w środku na sercu i psychiczny staje się co raz to większy , czyli jednogłośnie powiem że ciężko doznać bólu o takim samym natężeniu co nasza miłość do drugiego człowieka.
~Michau
15 Stycznia 2019 rok.
W domu nikogo nie było. Weszłam , nawet nie zdjęłam kurtki ani butów , otworzyłam szafę z ubraniami , na której były przyklejone wszystkie obrazki które Michał narysował dla mnie. Zerwałam je wszystkie , zaczęłam po nich deptać , zdjęłam z palców oba pierścionki które były od niego. Jeden na 3 rocznicę związku a drugi zaręczynowy. Rzuciłam je na ziemię , uderzałam pięściami w szafę , krzyczałam ,płakałam, piszczałam , upadłam na podłogę , czułam bezradność
- Dlaczego mi to zrobiłeś ?!?! Dlaczego zrobiłeś mi to po raz drugi ?!
Wstałam , wyjęłam z torebki żyletkę , stanęłam w łazience przed lustrem , odpięłam kurtkę , podwinęłam koszulkę , przyłożyłam żyletkę do brzucha i zaczęłam nacinać skórę , początkowo powoli ale potem przyspieszyłam ruchy i zaczęłam robić kreskę po kresce. Wyrzuciłam żyletkę przez balkon , bluzkę miałam od krwi ale nie przejmowałam się tym , wzięłam z lodówki wódkę , poszłam na balkon , usiadłam na ziemi , odpaliłam papierosa i wzięłam solidnego łyka. ohyda... Moje dłonie były opuchnięte i sine , miałam strupy od cięcia z przed kilku dni. Napisałam do Roksany , kumpeli z klasy.
- Siemanko kochana , co robisz w sobotę ?
- No hej , jadę do galaktyki a co jest ?
- Może cię to zdziwić ale Marlenka jest chętna na Galaktykę i świeże mięso
- Ohooo... Czyżby singielka ? Co się dzieje ? Wszystko okej ?
- Opowiem Ci jutro w szkole a potem obgadamy klub , wiesz to będzie "mój pierwszy raz " xD
- Jasne , jasne , nie ma problemu :D to do jutra :*
- Do juterka :*
Miałam plan. Klub , mnóstwo chłopaków , zabawa , alkohol , wolność. Wszystko czego Michał nienawidził. I czego nienawidziłam Ja...
Spojrzałam w lustro , Blada cera , usta suche i popękane , oczy czerwone , worki pod oczami i dodatkowo sińce , powieki opuchnięte , włosy rozczochrane , chuda jak patyk , zero cycków i tyłka , żebra widoczne na ciele , obojczyki mocno wystające , ręce pocięte , poobijane. Śmierć. Wyglądałam jak śmierć , i pomyśleć , że to przez jednego człowieka który był dla mnie życiem.. A teraz stał się przekleństwem.
Drogi czytelniku / czytelniczko ! Proszę Cię abyś w tej chwili założył/założyła słuchawki , wszedł / weszła w link pod spodem i odsłuchał / odsłuchała piosenki od początku do końca czytając jej polski tekst , który dodany jest tuż pod linkiem. Kiedy piosenka dobiegnie końca , przejdź do dalszej części opowiadania.
Komentarze
Prześlij komentarz