Styczeń 2014 rok
Tydzień po sylwestrze zaczęły się ferie więc Ja , Emilka i Michał wspólnie wybraliśmy się na łyżwy. Okazało się , że Michał nie umie jeździć i bardzo się wstydził szczególnie przy mnie ,ale nie przeszkadzało mi to , postanowiłam mu pomóc nauczyć się jazdy na łyżwach. Podjechałam do niego z uśmiechem na ustach
- Mogę Cię nauczyć jeździć jeżeli chcesz
- Jesteś pewna ? Nie chcę Ci robić siary przy ludziach , że uczysz chłopaka jazdy na łyżwach - odpowiedział zawstydzony.
- Przestań, jak możesz mówić takie głupoty , każdy się uczy czegoś w życiu , niektórym to przychodzi szybko a niektórym potrzeba więcej czasu. Chodź , chwycisz mnie za ręce i będę cię prowadzić - Uśmiechnęłam się do niego jeszcze bardziej i kiwnęłam głową dając mu znak , że ma mi zaufać. Po chwili niepewności podał mi dłonie i razem przez 20 minut jeździliśmy aż w końcu go puściłam i zaczął jechać sam.
- Widzisz ?! Idzie Ci bardzo dobrze , nie zatrzymuj się
- To dzięki Tobie - Uśmiechnął się do mnie i jechał dalej , robił okrążenie za okrążeniem aż w końcu nie musiałam za nim jechać. Gdy chciałam podjechać do Emilki , poczułam nagle , że ktoś łapie mnie w pasie i przysuwa do siebie. Odwróciłam się i zobaczyłam kogoś kogo niezbyt chciałam widzieć w tej chwili. To był Przemek , ktoś z kim coś mnie łączyło przez Ziemkiem. Niestety nie wypaliło między nami ponieważ Przemek zaczął flirtować z inną a ja po prostu odpuściłam. Od pewnego czasu znowu do mnie piszę , ale ja staram się go unikać.
- No hej Marlenka - Patrzyłam na niego lekko zdenerwowana
- Cześć... - Moje myśli krążyły wokół Michała. Nie chcę aby się domyślił , że między mną a Przemkiem coś było. Dlatego odsuwam się od niego i staję metr dalej.
- Co ty taka wystraszona ?
- Też byś się wystraszył gdyby ktoś Cię złapał i przyciągnął do siebie znienacka.
- Boże przepraszam , już więcej tak nie zrobię, chciałem po prostu pogadać , nie odzywasz się ani mi nie odpisujesz więc łapię okazję.
- O czym niby chcesz pogadać ? Bo wydaje mi się , że nie mamy o czym.
- Wiem o co Ci chodzi Marlena. Przepraszam , że cię zlałem wtedy , trochę się zagubiłem. Ale pomyślałem , że możemy odnowić kontakty i się przyjaźnić. Zawsze cię bardzo lubiłem , wiesz o tym. - Zwariował... , Obróciłam się w stronę Emilki i zobaczyłam , że Michał również tam stoi i patrzy uważnie na Przemka. Nie chcąc dłużej ciągnąc z nim rozmowy mówię , że muszę już iść , kiedy chcę odjechać łapie mnie za rękę i prosi , żebym się do niego odezwała później.Nie odpowiadam i jadę w stronę Emilki i Michała.
- I jak tam ?
- Możemy już wracać ? Nie czuję się zbyt dobrze
- Michał co się dzieje ? - Pytam zaniepokojona
- Chyba będę chory , wracajmy.
- A więc chodźmy - Odpowiedziała Emilka mierząc mnie piorunującym wzrokiem. Coś było nie tak , Emilka to wiedziała , postanowiłam ją zapytać kiedy zostaniemy same bez Michała. Po zejściu z lodowiska , przebraliśmy się i szliśmy w stronę mojego domu , Michał pożegnał się z nami i poszedł do domu. Nie uśmiechał się ani nas nie przytulił co było na pierwszym miejscu zawsze. Spojrzałam na Emi i spytałam
- Możesz mi teraz powiedzieć o co chodzi Michałowi ? Tylko ty też mnie nie okłamuj , że źle się czuje bo nie uwierzę.
- Michał jest zazdrosny.- Zatkało mnie.
- Zazdrosny ? O co ? O kogo ?
- O Ciebie idiotko. Jeszcze głupio pytasz . Wie , że Przemek się do Ciebie zalecał i teraz jak jeszcze was zobaczył myśli , że nie ma u ciebie żadnych szans. Podobasz mu się strasznie Marlena a nawet trochę więcej niż podobasz. Tylko błagam nie mów mu , że Ci to powiedziałam , prosił mnie abym słowa nie posnęła Tobie.
- Obiecuję , spokojnie , słuchaj idę do domu już , do jutra - Przytuliłam Emi na pożegnanie i weszłam do domu. Jestem w szoku.. Michał po prostu coś do mnie czuje i dlatego tak zareagował. usiadłam w kuchni , zrobiłam herbatę i spojrzałam w telefon . Miałam jedną nieprzeczytaną wiadomość od Michała
"Dziękuję za dzisiaj i przepraszam :*" - Miałam w głowie tylko jedno. Michał coś do mnie czuje a ja nie wiem czy chcę jego uczucia , nie wiem czy chcę żeby się we mnie zakochał , ale najbardziej nie wiem czy ja zakochałam się w nim.
Komentarze
Prześlij komentarz