Nieobliczalni 11

 Styczeń 2014 rok.


Unikałam jego tematu , nie odpisywałam na jego wiadomości ani smsy. Minął tydzień odkąd to się stało , a ja nie potrafiłam z nim już rozmawiać , nic nie czułam. Ale wiedziałam , że tak nie można , On mnie kocha a ja nie mogę przed nim ciągle uciekać, może też kiedyś Go pokocham i będziemy razem. A może nie ? 




Emi była u mnie na noc , powiedziałam jej o sytuacji z Michałem , była szczęśliwa - A ja nie ..


- Naprawdę Cię pocałował i wyznał Ci miłość ? Ale słodko , zazdroszczę Ci kochana - Powiedziała radośnie


- Emilka problem w tym , że Ja jednak nic nie czuję i nie wiem co mu w końcu odpowiedzieć na to wszystko... Miałam sobie to wszystko przemyśleć ale nie mogę nic na siłę . Z jednej strony chcę go pokochać ale z drugiej nie umiem. Po prostu nie potrafię ..


- Więc napisz mu to teraz  - odpowiedziała stanowczo 


- Co ? Mam mu to po prostu napisać ? Zwariowałaś ? 


- Marlena nie możesz Go ciągle trzymać w niepewności , skoro nie wiesz co czujesz to niech on o tym wie. Może świadomość tego , że mu to napiszesz pomoże Ci dokonać wyboru. Spróbuj po prostu. - Miała racje , nie mogę wciąż milczeć i czekać aż Michał uzna , że mam go gdzieś. Chwyciłam telefon i napisałam do niego


- Hej Michał. Przepraszam , że tak długo się nie odzywałam ale potrzebowałam czasu na przemyślenie tego wszystkiego. Nie będę owijać w bawełnę. Chcę abyś wiedział ,że nie mam ci za złe tego co się stało tydzień temu. Wiem , że to co zrobiłeś i powiedziałeś było w 100 % szczere więc i Ja będę szczera. Niestety nie mogę ci powiedzieć tego samego co Ty mi ale wiedz , że chcę czegoś więcej ale  się boję , nie mam pojęcia dlaczego . Musisz mi dać czas abym mogła któregoś dnia powiedzieć ci prosto w oczy "Kocham Cię ". Wierzę , że uczucie , które my ludzie nazywamy Miłością przyjdzie do mnie i pozwoli mi Cię nią obdarzyć :) - Enter. wysłałam..


- Widzisz ? Uważam , że to była dobra decyzja - Spojrzałam na Emilię i uśmiechnęłam się do niej lekko. Nagle usłyszałam dźwięk wiadomości w telefonie , wiedziałam , że to Michał nawet nie musiałam się zastanawiać.


- Co odpisał ? - Spytała zaciekawiona Emi. Chwyciłam telefon do ręki i zaczęłam czytać na głos abyśmy obie poznały treść wiadomości.


- Boże Marlena.. Nawet nie masz pojęcia jak mi serce bije ze szczęścia , a z oczu poleciały mi łzy ze wzruszenia. Będę na Ciebie czekał i walczył o uczucie zwane Miłością :) Śpij dobrze , Dobranoc <3.


Poczułam się gorzej , żałowałam , że mu to napisałam ale nie powiedziałam tego Emilii , wyłączyłam telefon i odłożyłam go na biurko.


- Idziemy spać ? Jestem zmęczona , dość wrażeń na dzisiaj. - Spytałam  ze smutkiem na twarzy.


- Dobrze chodźmy. - Na szczęście nic nie mówiła już o Michale , ale ja cały czas myślałam jak to odkręcić i oznajmić mu , że jednak nie chcę nic więcej z nim. Do głowy przyszedł mi tylko jeden pomysł .. List , ale nie chciałabym mu go wręczać osobiście , spojrzałam na Emilię która zdążyła zasnąć. Mam nadzieję , że Ona mi pomoże.. A Michał mi wybaczy odrzucenie. 

Komentarze