Znajdujesz się aktualnie w szpitalu
psychiatrycznym, jeszcze śpisz , jaka
jest twoja pierwsza reakcja po przebudzeniu ?
Zapewne zwariował bym przez to miejsce.
Wiem iż pomoc tam skuteczna nie jest człowiek
wariuje bardziej , przez co ciężej jest się wyleczyć
i tym samym wyjść z tego miejsca. Ja osobiście
nie wyrobiłbym i zrobiłbym cokolwiek by zniknąć
z tego miejsca za wszelką cenę. To miejsce
rujnuje człowieka jeszcze bardziej , a cztery
ściany wprawiają w szał... No ale napisałem co zrobiłbym Ja.
23 Wrześnie 2014 rok.
Byłam dzień po wizycie u psychiatry , rozmawialiśmy 2,5 godziny. Opowiadałam mu o szkole , nieprzespanych nocach , ucieczkach z lekcji , musiałam pokazać swoje blizny po cięciu nawet. Zadawał mnóstwo pytań a ja odpowiadałam oszołomiona. Co do Michała to tamtego dnia musiał zostać na jeden dzień obserwacji aby upewnić się , że wszystko jest w porządku. Kiedy powiedziałam mu o tym , że jestem umówiona na wizytę prosił mnie , żebyśmy oboje razem zaczęli brać tabletki . Było to dla mnie dziwne , ponieważ tak bardzo był za tymi tabletkami... Ale obiecałam , że wezmę pierwszą tabletkę z nim.
Kiedy obudziłam się rano , poszłam wziąć kąpiel , zjadłam śniadanie , miałam pod wieczór spotkać się z Michałem abyśmy razem zaczęli.. Nagle usłyszałam jak mama woła mnie do kuchni więc poszłam do niej.
- Co chciałaś ?
- Tabletki proszę , będę ci dawać po jednej bo dwie dziennie to za dużo na ciebie. - Podała mi je do ręki wraz ze szklanką wody. Nie mogłam odmówić , więc zrobiłam to co mi kazała... Michał będzie wściekły. Wróciłam do pokoju , chwyciłam telefon i napisałam do niego
- Skarbie , słuchaj co do tabletek.. Wiem , że bardzo chciałeś abyśmy je wzięli razem ale moja mama mi już rano sama dała , znasz ją. Nie chciałam się kłócić.. Więc wzięłam dzisiaj swoją dawkę. Proszę cię abyś ty wziął teraz swoją :) - Oby nie był zły
- Mieliśmy wziąć razem...
- Kochanie ale pomyśl , że i tak już jesteśmy u celu , oboje mamy tabletki , będziemy się leczyć , cieszmy się tym :) - Nie odpisał mi już...
**********
Mama poprosiła mnie i Żanetę abyśmy poszły do sklepu zanim Żaneta zacznie mnie uczyć matematyki na sprawdzian. Byłam słaba z tego przedmiotu dlatego siostra często mi pomagała się uczyć. Kiedy wyszłyśmy z mieszkania i zeszłyśmy ze schodów zobaczyłyśmy Michała leżącego obok drzwi od piwnicy. Znowu miał atak , nie mógł się ruszać.
- Boże kochanie co się stało ? - Podeszłam do niego i wzięłam go od razu pod rękę aby pomóc mu wstać. Moja siostra zawołała tatę który pomógł mi wnieść Michała do naszego mieszkania. Położyliśmy Go na łóżku.
- Co się stało ? Co mu jest ? - Spytała mama
- Znowu ma atak . - Chwyciłam telefon i zaczęłam dzwonić do jego mamy. Tata w tym czasie zaczął mu rozmasowywać ręce i nogi aby ponownie odzyskał czucie.
- Halo ?
- Pani Moniko , Michał jest u mnie , leżał na mojej klatce , znowu miał atak
- Co ty mówisz ?! Jest u Ciebie ? Bo właśnie pół godziny temu uciekł z domu Marlena. Nie rozmawia z nikim w ogóle. Nie zdziw się jak On dzisiaj trafi do Szpitala Psychiatrycznego bo już nie daję z nim rady. Będę za 20 minut.
Rozłączyłam się , ale nie powiedziałam ani słowa.
- Kochanie co moja mama powiedziała , że gdzie trafię ? - Nie odezwałam się , nawet na niego nie patrzyłam.
- Marlena co powiedziała moja mama ?! - Serce mi biło jak szalone. Moja matka gadała bzdety , mój tata siedział i milczał a Michał ciągle zadawał mi to samo pytanie.
- Mogę iść do toalety ? - Spytał Michał , mój tata pomógł mu wstać , na szczęście odzyskał już siły i mógł sam się poruszać.
- Mamo , pani Monika będzie za... - Nie dokończyłam bo nagle wszyscy usłyszeliśmy trzask drzwi. Michał uciekł , wystraszył się tego co powiedziała jego mama... Szlak kurwa !
- Teraz on uciekł Marlena , czy on jest normalny ? Tylko wstyd robi !
- To ty się zastanów czy jesteś normalna , przez to co wygadujesz , tylko opinia innych cię interesuje ! - Ubrałam buty , kurtkę i wybiegłam z domu , ale nigdzie nie mogłam go znaleźć wzrokiem. Akurat w tej chwili przyszła jego mama.
- Marlena gdzie jest Michał ? - Była zapłakana
- Uciekł , usłyszał o psychiatryku i się wystraszył.. Boi się , że pani go odda tam.
- Powiedziałam to przez nerwy... Boże musimy go znaleźć , Marlena może macie jakieś wspólne miejsce w które przychodziliście razem , pomyśl może tam będzie. - Kalwaria
- Kalwaria , może tam być.
Szukałyśmy go po całej Kalwarii , dookoła , ale nigdzie go nie było. Po setkach prób odebrał telefon od swojej mamy
- Michał synku gdzie jesteś ? Powiedz mi proszę , przecież wiesz , że nie oddam cię do szpitala. Powiedziałam to z nerwów , nigdy bym tego nie zrobiła , powiedz mi proszę gdzie jesteś ? - Przez 5 minut ich rozmowy tylko to słyszałam z jej ust , błaganie , obiecanie , płacz.
- Wiem gdzie on jest. - Stadnina.. Miejsce w którym się sobą delektowaliśmy.
- To chodź Marlena prowadź , nie ma co czekać.
Nie myliłam się , znalazłyśmy go , miał krwawe kostki na dłoniach , musiał uderzać w drzewo. Nie odezwałam się do niego , nawet nie podeszłam. Tylko jego mama go przytuliła.. Ale to była matka , więc nic dziwnego. Wracaliśmy w ciszy , kiedy byliśmy już pod moim blokiem powiedziałam do jego mamy
- Wracam do domu , jak coś pisze pani
-Dobrze Marlena , na razie - Kiedy chciałam już iść , Michał nagle do mnie podszedł , pocałował mnie i powiedział do ucha
- Do zobaczenia kochanie ..
**********
Kiedy weszłam do domu , moja matka od razu mnie zaatakowała krzykiem
- Czemu ty nie odbierasz telefonu ? Marlena nie podoba mi się to wszystko , zamiast się uczyć na matematykę biegasz za Michałem jak głupia. - Wkurwiła mnie
- Bo jestem jego dziewczyną i go kocham zrozum to wreszcie i się z tym pogódź , nie rozstanę się z nim bo ty tak chcesz. Ty nawet nie masz ani procenta troski w sobie , nie spytałaś w ogóle czy go znalazłyśmy albo czy wszystko z nim w porządku !!
Poszłam do pokoju , założyłam słuchawki i położyłam się na łóżku.
Michał co ty robisz ze mną ?
Drogi czytelniku / czytelniczko ! Proszę Cię abyś w tej chwili założył/założyła słuchawki , wszedł / weszła w link pod spodem i odsłuchał / odsłuchała piosenki od początku do końca czytając jej polski tekst , który dodany jest tuż pod linkiem. Kiedy piosenka dobiegnie końca , przejdź do dalszej części opowiadania.
https://www.youtube.com/watch?v=7N5EHsZto8s
Nigdy nie chciałam czuć
Nigdy nie chciałam, żebyś skradł moje serce
Nigdy nie chciałam wiedzieć
Nigdy nie chciałam pokazać, że jestem słaba
Rozpadam się całkowicie
Próbując być kimś innym
Chcę, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu
Żebym nie musiała czuć się samotna
Zawsze chciałam żyć
Zawsze chciałam, żebyś zobaczył moje serce
Zawsze chciałam być przez ciebie kochana
Zawsze chciałam, ale nigdy nie byłam
Rozpadam się całkowicie
Próbując być kimś innym
Chcę, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu
Żebym nie musiała czuć się samotna
Rozpadam się całkowicie
Umierając, by być kimś innym
Chcę, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu
Nie chcę walczyć ze światem w pojedynkę
Nigdy wcześniej ci tego nie powiedziałam
Nigdy wcześniej tak mocno cię nie kochałam
Rozpadam się całkowicie
Próbując być kimś innym
Chcę, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu
Żebym nie musiała czuć się samotna
Rozpadam się całkowicie
Umierając, by być kimś innym
Chcę, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu
Nie chcę walczyć ze światem w pojedynkę
Nie chcę walczyć ze światem w pojedynkę
Nie chcę walczyć ze światem w pojedynkę
.
Komentarze
Prześlij komentarz