Nieobliczalni 29

 25 Marca 2015 rok.

I Rocznica


Marlena pomyj w zlewie ! - Siedziałam w pokoju kiedy mama krzyknęła z drugiego pokoju odkurzając. Tak , dziś mija rok odkąd jesteśmy z Michałem razem , jest godzina 14 a Ja nie wiem jak mamie powiedzieć , że o 15 chcę wyjść aby spotkać się z Michałem bo coś dla nas zaplanował. Na początku Michał prosił mnie abyśmy nie szli do szkoły oboje i spędzili cały dzień razem ale Ja się nie zgodziłam ponieważ wiedziałam , że mama znowu zacznie we mnie. 


Kiedy skończyłam pomywać , podeszłam do mamy i powiedziałam


- Mamo , wychodzę - oby tylko nie było kłótni bo naprawdę nie mam na to ochoty.


- Gdzie ?


- Idę do Michała


- Znowu ? Przecież wczoraj byłaś 


-Dzisiaj jest nasza rocznica związku


- Dobra , idź i tak mnie nie słuchasz. - To mnie bolało , ciągła irytacja i brak zrozumienia. Jej nieudane życie z tatą powodowało , że swoją złość rzucała na nas. 


- Będę wieczorem. 


**********


15 minut później byłam już pod Michała blokiem , czekałam na niego. Nie wiedziałam co będziemy robić tego dnia , ale nie obchodziło mnie to , chciałam po prostu być obok niego.


- Hej skarbie - usłyszałam za sobą głos Michała i się odwróciłam


- Hej kochanie - Uśmiechnęłam się delikatnie i pocałowałam go czule w usta. 


- To co ? Idziemy ? - zapytał z uśmiechem na ustach


- Prowadź.


**********


10 minut później byliśmy już w restauracji. Duet. Tak się nazywała restauracja w której Michał odbywa praktyki. Nie przeszkadzało mi to , bardzo doceniłam ten gest  , że mnie tutaj zaprosił. Najpierw zjedliśmy naleśniki z bananami i Nutellą  a później pizzę. Tak wiem.. Pierw powinna być pizza potem naleśniki ale tak chcieliśmy , po naszemu ;) . Po zjedzeniu uznaliśmy , że pójdziemy się przejść na spacer. Nie obeszło się bez pójścia na jedną z Kalwarii Wejherowskich z której widok naszego miasta gdy jest ciemno jest piękny. To miejsce było piętnem naszego bólu i miłości. To w tym miejscu wyładowaliśmy setki emocji , myśleliśmy nad swoimi błędami , zostawiliśmy po kropli swojej krwi , a na koniec zapełniliśmy je  swoją miłością. Robiło się już zimno więc wróciliśmy do domu Michała i wspólnie z jego rodzicami obejrzeliśmy film. Na koniec dnia Michał odprowadził mnie do domu.


- Dziękuję Ci za dzisiaj kochanie - Powiedziałam i pocałowałam Michała w usta.


- To Ja dziękuję Tobie , że mogę z tobą być i cieszyć się , że jesteś moja na zawsze - Uśmiechnęłam się do niego i przytuliłam. Pożegnaliśmy się i wróciłam do domu. Byłam szczęśliwa , bardzo szczęśliwa.

 

Komentarze